Nowa_Kaledonia
W drogę do Peng'a
Podobno jedna z najpiękniejszych plaży na Lifou to Peng. W każdym bądź razie Asia naopowiadala mi o tym miejscu, wiec zaraz po śniadaniu znowu chwycilismy za rowery i ruszylismy w drogę do Peng'a. Plaża ta położona jest po drugiej stronie wyspy, jakieś 20 km od naszego domku, nic czego nie byli byśmy w stanie zrobić.
Około godziny 10:30 byliśmy na miejscu. Naszym oczom ukazała się mała tropikalna plaża otoczona skalkami z obu stron. Długo nie daliśmy się prosić turkusowi zatoki i od razu wskoczylismy schlodzic sie do wody. Po prostu raj.
Po jakimś czasie jednak i raj moze się znudzic jeżeli człowiek robi się głodny, a przed nim jeszcze sporo pedalowania. Na szczęście jakieś 3 km od Peng'a jest mała wioska z dwoma sklepami. Wszystko by było dobrze gdyby nie to, ze sklepy były zamknięte, a my byliśmy coraz bardziej głodni. Nic z tego, nastepna godzine wracalismy o pustych zoladkach do We.
Pózniej tego dnia czekała na nas ostatnia niespodzianka na Lifou - zamowione dzień wcześniej lokalne danie: La Bougna.
La Bougna jest rodzajem potrawy z miesa (ryba, kurczak, owoce morza), ktore zawiniete w liście bananowca z dodatkiem bananow, patatow, yam (lokalne warzywo) i kremu z kokosa dusi sie dosc dlugo na ognisku. Jedyny minus tej potrawy to jest to, ze nie ma jej mało.
Tego dnia poszliśmy spać dwa razy wieksi...
Wasz objedzony,
Kuba
Nowa_Kaledonia
Północne Lifou i zamek
Nowa_Kaledonia
Wycieczka rowerowa
Nowa_Kaledonia
Polski akcent na Lifou
Nowa_Kaledonia
Czas na wyspy
Tego dnia mieliśmy wreszcie się dostać na Lifou, wysepkę gdzie spedzimy większość czasu naszych mini wakacji.
Tym razem nie kombinowalismy ze śniadaniem i po prostu zjedlismy je w hotelu. Nawet jeżeli byśmy mieli ochotę znowu szukać jakieś kawiarni, to po prostu było by to niemożliwe, gdyż wielka ulewa zamieniła ulice w potoki.